To znów ja, chciałem być chwilę sam
Mówia mi w rozmowach, że to głupie jest
W każda noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
W każda noc, w każdy dzień, wielki ból
To znów ja, wchłonięty wstyd gdzies schował się
Każdy wiersz pełen jest głupich zdań
W każda noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
W każda noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
Dzika noc, dziki dzień
Wielki strach i przerażenie
Mówia zle, mówia zły, mówia wariat
Miałem kiedys plan zostawić wszystkich was
Odmienić dziwny los, zbudować sobie raj
Zaczepić mysli gdzies, gdzie nie dochodzi smiech
Gdzie żaden slepy szpieg nie rozszyfruje mnie
Miałem kiedys plan oszukać własny strach
Bez okien kupić dom, pod drzwi podstawić stół
Lecz zrozumiałem, że kiedy sciemnia się
To z was wychodzi zło
Pożera wszystkich, nie ja, nie ja
W każdym z was jest wariat, w każdym z was
... i ludzie, myslovitz
nasza ukochana j....a w swoje t....e d.....o pani od matematyki tak mi przypadła do gustu, ze az uzupełniam sobie ćwiczenia

, a poniewaz wydaje jej sie czasem, ze zyje w krainie czarów, poprawia prawie każde źle zrobione zadanie przez jedna osobe, piszac przy tym wynik, po czym osoba odpisująca moze sobie bez wyrzutów to zerżnąc :3. Uwilebiam takich ludzi, poniewaz sa przez swoja głupote dziecinnie naiwni i równocześnie niebezpiecznie ograniczeni. Szczerze mówiąc to trzeba miec talent, by mi podpaść ^^.